W niedawno zakończonym spotkaniu niestety przegrywamy z Korona Stróżewo 3:2.
Od początku meczu to gospodarze rzucili się na naszą drużynę i chcieli wykorzystać przewagę własnego boiska. Groźnie atakowali, szczególnie bocznymi stronami boiska. W 17 minucie po rzucie wolnym oddanym przez Jakuba Kamińskiego, uderzenie odbił bramkarz gospodarzy, a precyzyjnym strzałem bramkę zdobył Dominik Kowalik! Radość Kłosa nie trwała jednak długo, dwie minuty później bezpośrednio z rzutu rożnego bramkę wyrównująca zdobywają gospodarze. Do przerwy bez zmian 1:1.
Początek drugiej połowy ponownie był z przewagą gospodarzy w 54 minucie zdobywają bramkę z rzutu wolnego i prowadzą 2:1. Role się odwrócili jak w pierwszej połowie i po kilku chwilach po wrzutce Adriana Szafrańskiego i zgraniu głową Mateusza Łowigusa, bramkę wyrównają zdobył wracający po dłuższej przerwie Dawid Ruman. Od branki wyrównującej nabieramy wiatru w żagle i atakujemy bramkę Korony. Ponownie jednak dajemy się zaskoczyć i tracimy bramkę na 3:2. Atakujemy, próbujemy ze wszystkich sił zdobyć bramkę wyrównującą, jednak bezskutecznie. Przegrywamy niestety drugi mecz z rzędu.
Bardzo boli Nas ta porażka, bo śmiało można powiedzieć, że piłkarsko zagraliśmy najlepszy mecz w rundzie jesiennej. Niestety taka jest piłka i za styl nie zdobywa się punktów. Pracujemy dalej, bo wiemy na co Nas stać.
Dziękuję wszystkim kibicom za wsparcie i doping w Stróżewie 💪
Hej Kłos!

Dodaj komentarz